"Wieczorne rozmyślania "
No i mamy jesień,długą,ponurą i mokrą.Myśli snują się leniwie jak kłębki wełny.
Wena siedzi gdzieś cichutko w kącie, pewnie sobie zasnęła.
Ze mną nieodzowny zestaw ,szydełko i pudło kolorowych kłębków:)
Tylko co z tym zrobić ?
Myśl...myśl....jak Kubuś Puchatek
Coś tam mi chodzi po głowie być może coś z tego powstanie .Ale o tym następnym razem.Teraz już muszę lecieć, herbatka mi stygnie a ciasto śliwkowo -marchewkowe nieziemsko pachnie.
Biegnę posilić myśli ,do zobaczenia ........wasza
Anka skakanka :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz