Wesołe Robótki Ani

wtorek, 11 października 2016

O Mnie samej.....czyli co w szafie piszczy :)

Dziś troszkę o mnie i moim blogowaniu....
Założyłam bloga jakiś czas temu z myślą że to będzie fajna zabawa.Niestety....bawiłam się tylko ja i to raz na czas jak sobie o nim przypomniałam.
Teraz zostałam uwiązana w domu przez niefortunny zbieg wydarzeń (ale o tym już było ).Postanowiłam więc wziąć byka za rogi i zmierzyć się z tym tematem.Po wstępnym przeczytaniu sterty poradników nadal błądzę we mglę.
Jestem jednak nieugięta i nadal zamierzam walczyć i pisać choćby dla garstki czytelników.
Bo w życiu nie chodzi o sławę i pieniądze lecz o sympatię tych kilku szczerych i wiernych Ci przyjaciół ,bo tak właśnie myślę o Was moich oddanych czytelnikach:)
Blog jest o wszystkim i o niczym czyli o moich "Wesołych Robótkach".Na to wszystko składają się moje dziergadełka szydełkowe i inne różne pomysły w zależności co mi akurat w duszy gra :)Większość moich prac to domowy recykling czyli co w starej szafie piszczy.Wykorzystuję stare swetry,zalegające gdzieś materiały.Jak to szwaczka ;szyje ,pruje i z tego się utrzymuję :)
Tym właśnie żyję ,wciąż niespożytą potrzebą tworzenia. 
Robótki te są teraz pięknie okraszone muzyczką zapodaną przez moją Sis Monię ;) Serdecznie Ją pozdrawiam :)
Z czasem mam nadzieję że blog będzie się rozwijał i przynosił satysfakcję mnie jak i również Wam :)Jeśli któraś z moich prac Wam się spodoba to będzie mi bardzo miło gdy zostawicie choćby maleńki komentarz :)
Pozdrawiam wszystkich raczkujących w tym świecie blogerów. Życzę Wam i sobie wytrwania i ogromnej weny twórczej:)
Pozdrawiam wasza Anka skakanka :)

poniedziałek, 10 października 2016

Idzie nowe :)

Trochę nowości na blogu.Ostatnio dużo myślałam jak uszlachetnić mojego bloga. Wpadł mi do głowy pewien pomysł. A to wszystko za sprawą mojej najlepsiejszej psiapsiółki, mojej Sis Moniczki :)

A więc do rzeczy:

Aby umilić Wam czytanie bloga będą się teraz pojawiać co jakiś czas posty z zabarwieniem muzycznym. Teksty będą pisane, 
a raczej obgadane pt "Pogaduchy do Poduchy". Pojawią się monologi i rozmówki czyli plotki, ploty i ploteczki do poduszeczki :) Moje i mojej Sis.
                           
Oczywiście będą również moje dziergadełka, jak zawsze wplecione w słowa.
Mam nadzieję że takie nowości przypadną Wam do gustu :) 
I oczywiście oprawa muzyczna ,bo moja Sis jest w tym najlepsza sami zobaczcie jaka jest urocza :)

tak nieskromnie dodam ze czapeczka jest mojego wykonania :)

Monia: - Tak, potwierdzam ! Tą śliczną czapeczkę zrobiła dla                              mnie moja Sis-Ania :* 
                 I jestem taka urocza tylko w niej :D Kiedy ją zdejmuję, 
                 czar pryska :D Sis, pierwsza melodia na naszym blogu                          jest z dedykacją dla Ciebie :*  
               
                              
                                                 

A jak będą wyglądały Pogaduchy do Poduchy dowiecie się w następnym poście :)



  Ania & Monia: - No to jedziemy z tym koksem !  :)

                                                      
                                                    
Pozdrawiamy Anka skakanka i Moniczka muzyczka :)



 

czwartek, 6 października 2016

"Wieczorne rozmyślania "

No i mamy jesień,długą,ponurą i mokrą.Myśli snują się leniwie jak kłębki wełny.
Wena siedzi gdzieś cichutko w kącie, pewnie sobie zasnęła.
Ze mną nieodzowny zestaw ,szydełko i pudło kolorowych kłębków:)

Tylko co z tym zrobić ?
Myśl...myśl....jak Kubuś Puchatek
Coś tam mi chodzi po głowie być może coś z tego powstanie .Ale o tym następnym razem.Teraz już muszę lecieć, herbatka mi stygnie a ciasto śliwkowo -marchewkowe nieziemsko pachnie.




Biegnę posilić myśli ,do zobaczenia ........wasza
Anka skakanka :)



poniedziałek, 3 października 2016

Weekend Grzybotwórczy....czyli rodzinne pogaduchy

 

Właśnie wróciłam z cudownego weekendu w rodzinnych stronach.Pogoda była słoneczna a wizyta bardzo owocna.Były prezenty ,rozmówki i spacery po lesie :)A oto moje sprawozdanie:)))

Sobota szybko minęła ,najpierw krótki spacer po lesie potem rodzinne pogaduchy do póżna.

Ja we własnej osobie :)








i dróżka prowadząca do domu :)


W niedzielę wstaliśmy skoro świt (koło 10 po nocnych pogaduchach:))i wybraliśmy się na grzybobranie.
Było dość owocne i sportowo wyczynowe :)a to za sprawką jednej grzybiarki która odłączyła się od grupy i przepadła jak "Ciotka w Czechach":)
Na szczęście wszystko się dobrze skończyło ,maraton po lesie zaliczony grzyby zebrane .


 Znalazł się nawet jeden Prawdziwek i Muchomorek :) 

A tak serio to jest futerał na butelkę który wydziergałam dla mojej najlepsiejszej Cioteczki :)Pozdrawiam też wujaszka któremu dostał się wkład muchomorka :)
I
I jeszcze jeden prezent ,kapcioszki myszki dla najmłodszego członka rodzinki Kamilka:)


 I tak oto zakończył się ostatni słoneczny weekend w tym cudownym miejscu i z cudowną rodzinką :)Pięknie dziękujemy za wszystko:)

Do zobaczenia ,pozdrawiam Anka skakanka :)